O wystawie
Spójrz-my!
Pierwsze nasze spojrzenie pada na dwa obrazy Doroty Dąbrowskiej, przedwcześnie zmarłej wrocławskiej artystki, uczennicy Konrada Jarodzkiego – „Kąpiel” (2006) i „Geograf w ogrodzie botanicznym” (2004). Obrazy przedstawiające, ale o osobnej całkowicie estetyce i kolorystyce, zgaszonej, jakby o przewadze szarości i pozostałych barwach pozbawionych intensywności. Widać własny świat i własną estetykę malarki, niesłychanie sprawnej i osobnej w swych poszukiwaniach do tworzenia własnego świata, i to jest centrum i niejako zwornik tej odsłony spotkań malarskich na Placu Solnym.
Po lewej, eksploratorzy przestrzeni nieoczywistych, może nawet trzeba powiedzieć, własnych światów. Trzy osobne wizje, trzy osobne estetyki, których nawet nie będę opisywać - Sylwia Mucha, Kamil Moskowczenko i Łukasz Huculak.
Po przeciwnej stronie spojrzenia, i to często dosłowne, z obrazów Jacka Wiącka, Zdzisława Nitki, Czesława Wiącka, Kuby Leniarta i Kingi Flaszy. Do tego zestawu najoczywiściej można włączyć również obrazy wspomnianej na początku Doroty Dąbrowskiej. Dopełnieniem pozostaje rzeźba Waldemara Zamorskiego z siedzącą, zamyśloną kobietą z kotem.
Wszyscy uczestnicy tej prezentacji wywodzą się ze środowiska wrocławskiego, dobitnie pokazując jego zróżnicowanie i wielokierunkowość poszukiwań. Ujawnia się przy tej okazji odmienność artystycznych postaw i możliwych języków malarskiego poszukiwania. Nie ma dominującej estetyki, jest swoboda i niepodległość poszukiwań.
„Spójrz-my!” to zaproszenie do patrzenia i cieszenia się odwzajemnionymi spojrzeniami, wychodzącymi z obrazów i na nich zawieszanych, zatrzymywanych, chwytanych.
Kurator wystawy i autor tekstu: Bogusław Deptuła